Wybór jest twoją siłą!
Nie jesteś zalogowany.
Moje życie jest strasznie pogmatwane, ale postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce:
1. Rozwodzę się
2. Przeprowadzka ( w planie na ten rok)
3. Zapisuję się do szkoły- projektant wnętrz (tylko niestety do policealnej bo ten kierunek studiów troszkę za daleko)
4. Ćwiczę w domu
5. Idę na prawo jazdy
Może to wszystko nie jest nadzwyczaj imponujące ale zważywszy, że mam 23 lata, dwoje dzieci w tym jedno niepełnosprawne, którym trzeba się opiekować 24 godziny na dobę to uważam, że to całkiem sporo i wiem, że sobie poradzę.
Offline
To znaczy, że czeka cię wyjątkowo ciężki okres w życiu. Gratuluję decyzji wzięcia spraw w swoje ręce. To moim zdaniem najlepsze, czym można się w takiej sytuacji kierować. Powodzenia, i żeby wielkie zmiany okazały się zmianami na o wiele, wiele lepiej, niż było do tej pory!
Offline
Witam, życzę Ci powodzenia i gratuluję Ci, że odważyłaś się pokonać swoje obawy i uprzedzenia. Trzymaj tak dalej i nie poddawaj się.
Offline
Jestem ciekaw, jak po miesiacu wyglada realizacja Twoich celow?
Zwazywszy na fakt, ze teraz bardzo trudne chwile w Twoim prywatnym zyciu.
Ostatnio edytowany przez wow (2009-06-14 21:00:18)
Offline
Jak na razie wszystko w toku czekam na wezwanie do sądu na rozprawę rozwodową. Do szkoły się zapisałam i tylko czekać do października. Jeśli chodzi o ćwiczenia to jestem wytrwała i dalej ćwiczę widać już efekty- lepiej się czuję i mam lepszą kondycje. Niestety zostało jeszcze prawo jazdy chwilowo nie mam czasu ( brak opieki nad dziećmi) ale w tym roku mam zamiar i tak się zapisać.
Offline
W jakim wieku są twoje dzieci?
Offline
Oskarek będzie miał w lipcu 4 lata, a Filipek w sierpniu 3. Są cudownymi bąblami, bardzo weseli i gdy na nich patrze wiem, że życie jest piękne.
Offline
Bo jest piękne
Jak tylko uda ci się rozwiązać problem ze znalezieniem dla nich opieki, to bierz się za prawko, w lecie jest łatwiej ![]()
Offline
Znalazła się opieka do dzieci i mogę już zaczynać moją przygodę pt. prawo jazdy. Bardzo się cieszę bo kolejny raz musiałam zrezygnować ze specjalistycznych badań dla Filipa z powodu braku transport.
Offline
Powodzenia i baw się dobrze ![]()
Offline
Dziękuję bardzo
Offline
Zaczęło się dziś pierwszy dzień na kursie prawa jazdy 
Offline
Niestety jeszcze nie, czekam na telefon. Tak to jest okres urlopowy:) Cieszę się bardzo za to z postępu innego mego celu, dostałam właśnie wezwanie do sądu na sprawę rozwodową ![]()
Ostatnio edytowany przez ruminala (2009-07-20 20:57:24)
Offline
W związku z tym, iż rozpoczęłam moją edukacje muszę do mojego planu dopisać jeszcze jedną ważną rzecz mianowicie ćwiczenia nad rysunkiem odręcznym. Nie jest to moją mocną stroną ale jak się okazuje ważniejszą niż myślałam.
Prawo jazdy jeszcze niestety w toku ale już się dobrze czuję za kierownicą. Jestem dobrej myśli ![]()
Offline
Termin egzaminu wyznaczony na 29 października:) Już bliziutko!
Offline
I jak się czujesz przed egzaminem? Pewnie i spokojnie? ![]()
Offline
Tak myślę, że sobie poradzę. Podszkolę tylko teorie i będzie dobrze:)
Offline
I jak? Do przodu?
Offline
No i niestety, a było tak blisko, no cóż biorę się dalej za jeżdżenie i będzie dobrze:)
Offline
Kiedy następne podejście? A przede wszystkim - jak pozostałe dziedziny życia? Co jeszcze aktualnie robisz?
Offline
Kolejny egzamin 29 stycznia, ale trochę ich pomęczę telefonami, to może się coś szybciej znajdzie. Aktualnie się uczę na dekoratora wnętrz. Bardzo mnie zaciekawił wykładowca na temat feng shui, w stosowaniu do rozplanowania pomieszczeń, barw, kształtów. Rozwód dalej w trakcie... Przeprowadzki jakoś nie widać na horyzoncie, ale w tej kwestii nie śpieszę się zbytnio. Ćwiczę dalej wytrwale i muszę przyznać, że naprawdę lepiej się czuję. Ostatni udało mi się wyjechać na szkolenie dla rodziców dzieci głucho-niewidomych, jestem z tego powodu bardzo zadowolona, tyle dobrych i życzliwych ludzi tam poznałam. Takie spotkania dodają siły do życia.
Offline
Twoje posty czyta się z prawdziwą przyjemnością. Jesteś jedną z nielicznych osób tak mocno skoncetrowanych, które nigdy nie zwątpią w sens tego, co robią. Może jest tak dlatego, że nie robisz tego tylko dla siebie, a nawet przede wszystkim nie dla siebie. Działasz tak konsekwentnie jakby nie było żadnych innych dróg. Naprawdę to co piszesz, podnosi na duchu.
I możesz tak od czasu do czasu o sobie pomyśleć - że jesteś osobą, którą inni podziwiają za to, jak wzięła swoje życie w swoje ręce, bo tak jest. Będzie ci łatwiej dojść jeszcze dalej.
Offline
Rok się skończył, nie udało się wszystkiego zrealizować, ale wszystko jest w trakcie. Mam nadzieję, że w styczniu uda się dokończyć 2 z moich celów (W kulturze Chińskiej jeszcze będzie 2009 rok hehe). Na zajęciach idzie mi całkiem nieźle, zaliczyłam projektowanie architektoniczne, rysunek odręczny oraz elementy kompozycji plastycznych na 5. Reszta w sobotę. Pofolgowałam sobie z ćwiczeniami w okresie świątecznym i nie wchodzę na wagę ( nie chcę się przerazić), ale wzięłam się już za to, czekam na rezultaty.
Uważam, że to był pozytywny rok. Rok zmian i postanowień. Przeżyłam go z uśmiechem na twarzy i jestem z tego bardzo zadowolona. Dzięki mocy pozytywnego myślenia czuję że cały świat stoi przede mną otworem.
Offline